wtorek, 24 stycznia 2012
Podsłuchane na jamendo 11
środa, 22 grudnia 2010
Podsłuchane na jamendo 10
zero-project - Celtic Dream
wtorek, 1 czerwca 2010
Podsłuchane na jamendo 9
Muzyka Adama Certamena Bownika kojarzy mi się bardziej z typem muzyki spokojnej, nastrojowej, kosmicznej. Album Ecosphere lubelskiego artysty z kręgu muzyki elektronicznej, jest inny, dynamiczny, mocniejszy, ale jednocześnie jak każdy jego album jest intrygujący brzmieniowo. Jednocześnie, można powiedzieć, że słychać w nim wypracowany w tak wielu poprzednich albumach styl, który powinien się spodobać wszystkim dotychczasowym fanom Adama.
wtorek, 4 maja 2010
Podsłuchane na jamendo 8
Odpaliłem dzisiaj od jakiegoś czasu nie używane Jamendo i po raz kolejny wpadłem z miejsca. Płyta Tunguska Chillout Grooves firmowana przez Tunguska Electronic Music Society. Nie wiem co takiego jest w otwierającym ją utworze “Le Petit Prince” Olega Sirenko, ale okazało się, że jest to jedna z tych kompozycji, które wywołują u mnie ciary na plecach. Drugi utwór również wibruje mi gdzieś pod czaszką powodując z jednej strony chęć dalszego słuchania, a z drugiej niecierpliwość, kiedy będzie kolejny, bo mam przeogromną nadzieję, że całość będzie trzymać równie wysoki poziom. Biorę się za słuchanie.
Profesjonalny katalog niezależnej muzykiponiedziałek, 15 marca 2010
Podsłuchane na jamendo 7
Dzisiejszy artykuł w internetowym wydaniu “Wybiórczej” przypomniał mi, że czas znowu podpimpować jamendo.
Tym razem na tapetę trafia młoda, niemiecka artystka Julia Kotowski, znana pod pseudonimem “Entertainment for the Braindead”. Album "Hydrophobia” zawiera bardzo sympatyczne połączenie wokalu z robioną domowymi sposobami muzyką (jak pisze sama autorka, laptop, mikrofon USB i sypialnia rodziców). Efekt, nawet jeśli nie jest porównywalny z full profeska mega turbo studyjnymi nagraniami, to mimo wszystko warty przesłuchania.
poniedziałek, 8 lutego 2010
Podsłuchane na jamendo 6
Poprzedni album "Sąd ostateczny" urzekł mnie bardzo świetną mieszanką etniczno-elektroniczną.
Druga nowość, to singiel linkowanego już tutaj zespołu Triplexity. Tym razem gitarowo, nostalgicznie.
wtorek, 5 stycznia 2010
Nujazzowo
Nie rozwodząc się, zachwycił mnie tytułowy utwór "Between light and shadow", z przecudnym wokalem, a podczas pisania notki towarzyszy mi oszczędny, ale bardzo nastrojowy "Dream". Podsumowując: warte posłuchania.
wtorek, 24 listopada 2009
Podsłuchane na jamendo 4
Jak pisze sam autor:
Projekt ten jest owocem wysiłku jednej osoby - efiela, który wcielił się w rolę kompozytora, aranżatora, instrumentalisty, wokalisty i tekściarza. Ze względu na zupełny brak wsparcia finansowego album powstawał na prywatnym laptopie twórcy, a za główne narzędzie do nagrywania dźwięków i wokalu posłużył mikrofon dołączany gratis do kamerki internetowej.
Efekt? Już pierwsze dwa utwory robią w mózgownicy pstryk i człowiek po prostu chłonie muzykę, klimatyczną, gęstą, z naprawdę świetnym wokalem.
Oczywiście Draken może się ze mną nie zgodzić :)
czwartek, 1 października 2009
Po przerwie, podsłuchane na jamendo
Zespół PARADOX!, określający swoją muzykę tagami "rock hardrock alternative grunge guitar". Muzycznie zespół ciekawy, "Partyzant" ma ciekawy głos, choć pod względem tekstów bywa różnie. Teksty celują ambitne tony, ale czasem brzmi to trochę drętwo.
Dla przykładu album "Rockowania Pokojowe"
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Podsłuchane na jamendo 2
Tym razem znalezione przez Nivak :) Muzyka może nie jest jakaś wywalająca w kosmos, ale albumu "8-bit lagerfeuer" niemieckiego zespołu Pornophonique słucham już któryś raz i z przesłuchania na przesłuchanie podoba mi się coraz bardziej, a otwierająca album "Sad robot" w szczególności. Całość jest połączeniem rocka popu z brzmieniami i samplami ze starych gier. Moim skromnym bardzo bardzo sympatyczne, szczególnie jeśli pamięta sie stare brzęczące gierki z C-64 czy Atari.
Jak więc śpiewa Kai Richter:
Take me, hold me, show me
some bonus points
some golden coins
I need an extra life...
Kosmicznie wygląda to live. Jeden facet z gitarą, a drugi siedzi i klika w gameboya:
Przypomina trochę stare wykonanie przez Kraftwerka ich "Pocket Calculator", którego dokonali korzystając z zabawek takich jak Bee Gees Rythm Machine firmy Mattel, czy Stylophone'u.
Tak czy siak, Pornophonique znalazło się dzięki jamendo na moim dysku i ostatnio dość często leci.
sobota, 8 sierpnia 2009
Adam Certamen Bownik
Polecam.
edit://
A na dokładkę drugi lubelski artysta elektroniczny, który zresztą współpracował z Adamem Bownikiem. el_vis i album "moozg elektronowy":